Wyrażenia gwarowe. Regionalizm. Jak dokonać przekładu?

lip 05 2021

Wyrażenia gwarowe. Regionalizm. Jak dokonać przekładu?

Tekst w wersji audio. Podcast:

Dzień dobry moi drodzy!

Nieustanny rozwój, nauka, zgłębianie tajników językoznawstwa, dociekliwość-cechy wpisane w zawód tłumacza.

Inspiracją do dzisiejszego wpisu posłużyły wyrażenia:”brejdak”, „dla mnie”, „na tygodniu”, „ziemniaki”, „na pole”, „na dwór”.

Gwara białostocka, lubelska i mazurska jest mi szczególnie bliska.

Czy znacie niniejsze sformułowania?

Więcej wyrażeń z regionów Kujaw, Kaliskiego, Kieleckiego, Lubelskiego, Podlasia i Łomżyńskiego dostępnych jest na stronie: https://ryneklubelski.pl/gwara-m-lublina/

Tylko część języków ma jeden standard monocentryczny, większość języków ma charakter policentryczny.

W przeszłości mówienie gwarą świadczyło o gorszym sposobie komunikowania się.

Między gwarami i językiem standardowym istnieją warianty regionalne i wiążące się z nimi cechy języka potocznego.

Problemem jest odgraniczenie regionalizmów od dialektyzmów.

Cząstkę definicji opisuje Walery Piskarek[1], który pokazuje, że regionalizmy występują w różnych miejscach np. w Warszawie mówi się kartofle, w Krakowie- ziemniaki, a w Poznaniu-pyrki.

Powszechnie jest wiadomo, że na gwary polskie wpłynęła II wojna światowa i wpływy polityczne.

Likwidowano gwary kresowe i nie pozwalano na zajmowanie przez osoby mówiące w jednej gwarze jednego obszaru.

Jednocześnie ośmieszano osoby mówiące gwarą, określano jako osoby prymitywne.

Osobiście cieszę się, że w obecnych czasach docenia się gwary, edukuje się na temat folkloru.

Uważam, że edukacja regionalna jest bardzo ważna.

Uczy nas nie tylko zamierzchłych czasów, ale przede wszystkim pomaga zrozumieć mentalność danego obszaru.

Gwara w Polsce została ujęta w dziełach literackich takich jak Chłopi, Wesele czy filmie Czterej Pancerni czy Pies.

Czy tłumacz dokonuje przekładu gwary?

Zdarza się, że tłumacz znajduje się w sytuacji bez wyjścia. Bywa, że tłumacz nie ma możliwości przełożenia literatury gwarowej na gwarę innego języka.

Dlaczego?

Literatura traci swój folklor.

Świadomi tłumacze nie podejmują się tłumaczenia dzieł dokonanych w gwarach.

Zdarza się, że odsyłają do zaufanych kolegów i koleżanek, którzy są specjalistami w danej dziedzinie.

Z pewnością przemknęła Wam myśl w głowie: „A jak wygląda sytuacja w przypadku regionalizmów?”

Kiedy tłumacz nie zna słowa, nie znajduje tłumaczenia w kilku słownikach to jest to znak, że z pewnością mamy do czynienia ze słowem o charakterze regionalnym.

Zdarza się, że niniejsze słowa nie mają swojego odpowiednika w języku polskim. Jak dokonać przekładu w takiej sytuacji?

Tłumacz stoi przed dwoma problemami.

Po pierwsze przed rozpoznaniem regionalizmu na płaszczyźnie leksykalnej i gramatycznej.

Po drugie jak wykonać tłumaczenie niniejszego wariantu.

W większości należy zastosować język standardowy z dokładnym komentarzem, zawartym w przypisie tłumacza.

Zawsze czytam uwagi tłumacza, a Wy?

Jednocześnie dodatkowe wyjaśnienia dają dużą wiedzę osobom, które znają temat lub chcą pogłębić swoją wiedzę.

Historia narodu, gwary jest niezwykle istotna w budowaniu własnej świadomości czy obszaru, który nas interesuje.

Z przyjemnością przeczytam Wasze wyrażenia, które znacie a być może są innym obce?

Jaki jest Wasz stosunek do regionalizmów, wyrażeń gwarowych?

Tymczasem idę na dwór ze swoją bulwą 😉

Uściski.


[1] Pisarek, W., 1992, „Regionalizm”, [w:] Encyklopedia języka polskiego, Wrocław–Warszawa–Krakow, s. 283.

7 komentarzy
Share Post
7 komentarzy
  • Саша.Kyiv
    Odpowiedz

    Ciekawy wpis. W Ukrainie mamy również swoje powiedzenia, to zależy od miejsca. Сильвия przyzwyczaiłaś ze piszesz co poniedziałek, a czemu ostatnio co 2 tygodnie ?

    12 lipca 2021 at 20:42
  • Leonard
    Odpowiedz

    Wakacje Bracie , daj odpocząć Koleżance 🙂 Pozdrawiam…

    17 lipca 2021 at 21:41
  • Rafał
    Odpowiedz

    No Cóż z Lubelszczyzną zetknąłem się we wrześniu 1997 roku będąc na obozie roku '0′ dla tych co się dostali na studia i pierwszy raz z lokalną gwarą oraz perłowym napojem 🙂 Wtedy nie sądziłem, że tak szybko tam wrócę i zostanie u mnie w sercu, czy odbije 'pietno’ na całe życie, a w 2016 roku 'przeprowadzę się tu’.
    Wracając do początku Jednakże ponowny kontakt z ów Regionem nastąpił już w 1998 roku, gdzie jakoby z przymusu kolega uszczęśliwił mnie wizytą w Hrubieszowie, dlaczego w sądzie – hmm kolejny znak 🙂 Potem już poleciało i od 1999 roku wizyty w lubelskim stały się znacznie częstsze i dalej wręcz regularne, a od 2006 roku ruszyłem też na północny wschód tj. Podlasie. Obca Ściana wschodnia stanęła dla mnie otworem wraz już nie tylko z gwarą 'kajtać, nadusić, czy ciapami i jw. brejdaczką’ , ale i jedzeniem kulturą i zwyczajami oraz znakomitym jedzeniem + napojami+. Poznałem lub poznaje dalej sądzę mentalność , czy zwyczaje ludzi z tych regionów lecz mam już wyrobione wystarczające zdanie in plus, ale i in minus ! Wschód co ciekawe dał mi pierwszą pracę i rodzinę by później może to zmienić (odebrać), sprawdzić i daje na nowo – dobra , bo za bardzo jadę prywatą.
    Najważniejsze lub najciekawsze , czy najistotniejsze jest to , że te różnice w odległości czasem tylko 150 km lecz i nawet 400 km urozmaicają, ubogacają nasze życie i śmiem powiedzieć poszerzają znacznie horyzonty, horyzonty dla naszego umysłu 🙂 , a przez to i duszy. Pozdrawiam, serdecznie i Dziękuję !

    20 lipca 2021 at 08:16
  • Rafał
    Odpowiedz

    od 2016 roku doszło jeszcze Podkarpacie – Stalowa, Leżajsk, Rzeszów (edukacja, przyjaciele + rozrywka) i tu też bardzo ciekawie, jazda wręcz 🙂 nawet bez trzymanek – po prostu pięknie i może dalej, a pisząc Podlasie nie miałem na myśli tylko Białegostoku/Łomży, ale cudowną Suwalszczyzne 'góry północy’ z pięknymi jeziorami 🙂
    Coraz dalej się zapuszczam, czy to chęć ucieczki od mojego rodzinnego Kochanego Mazowsza, czy chęć poznawania Polski rośnie, jak apetyt w miarę jedzenia, a może mi tu dobrze – mówić już zacząłem w 'kilku jezykach’ RP 🙂
    Uściski raz jeszcze Nasza Droga , o tak o…

    20 lipca 2021 at 08:23
  • Rafał
    Odpowiedz

    No tak mialem okazje poznać 3 lata temu sympatyczną rodzinę z Rybnika na wakacjach i pozniej w Lublinie, a Sylwestra 2019/2020 spędziłem już nimi z ich znajomymi + teraz kilka dni wspólnie nad morzem z wieksza ich rodzina. Super gaworzą i równie mili ludzie choć mentalnie troszkę inni 😉 Pozdrawiam Serdecznie 🙂

    27 lipca 2021 at 22:14

Post a Comment

Visit Us On FacebookVisit Us On InstagramVisit Us On Linkedin