4 książkowe odkrycia 2021 roku

maj 24 2021

4 książkowe odkrycia 2021 roku

Tekst w wersji audio. Podcast:

Dzień dobry moi drodzy!

Dzięki pisaniu bloga mogę wrócić do swoich myśli z przed roku.

Rok temu przed zbliżającym się świętem dnia mamy podzieliłam się z Wami osobistą historią, pokazałam siebie nie tylko ze strony tłumaczki, ale roli która towarzyszy mi niezmiennie od 13 lat.

Kiedyś usłyszałam, cytuje: „Czytałem tego Twojego bloga i wiesz co no jest o języku rosyjskim, ale jakiś taki nie tylko biznesowy… ale i osobisty”.

Blog taki jest, bo chcę, żeby był autentyczny.

Sama lubię poznawać ludzi od strony ich wnętrza, a  nie tylko pracy. Ich usługa bardziej przemawia do mnie, bo wiem, że kryje się za tą usługą człowiek i nie jest to „czysty marketing”.

Moja życiowa rola: Jestem mamą. (jeżeli nie czytaliście możecie powrócić tutaj).

Lubię celebrować różne święta.

Uważam, że obchodzenie urodzin, imienin czy innych świąt jest namiastką wdzięczności.

Celebrowanie momentów nastraja nas pozytywnie, ubogaca, napawa dobrą energią.

Inspiracją do dzisiejszego wpisu jest zbliżające się święto.

Dzieci rodzą się doskonałe. Kształtowane są przez rodziców i czynniki zewnętrzne.

Dziecko jest niewinne, czyste, doskonałe w swojej postaci.

Potrafi cieszyć się z promyków słońca, zachwycić źdźbłem trawy, biegać na bosaka, uśmiechać się do każdego i być tu i teraz, cieszyć się, doświadczać i żyć.

Z czasem młody człowiek dojrzewa jeżeli jest kształtowany przez mądrych rodziców, świadomych i empatycznych trwa w swoim beztroskim stanie dzieciństwa.

 A czasami życie da w kość od samego momentu narodzin i niewinności jaką mamy w sobie.

I tutaj postawiłabym kropkę.

Uważam, że nie ma rodzin doskonałych.

Chciałoby się marzyć, że będziemy lepszymi rodzicami niż nasi rodzice.

Chcielibyśmy wierzyć, że życie bywa beztroskie i pełne tylko „dobrych momentów”.

Podążając dalej chciałabym zobaczyć uśmiech na każdej dziecięcej twarzy i twarzy kobiety czy mężczyzny.

Chciałabym…

Lecz aby być szczęśliwym człowiekiem musimy zacząć od siebie.

Sądzę, że każdy z nas mógłby napisać chociaż jedną książkę i podzielić się swoją historią, którą ma schowaną w swoim wnętrzu.

Z przyjemnością czytam biografie.

Uważam, że biografie powstały po to, abyśmy mogli czerpać z doświadczenia innych osób i uczyć się.

Język rosyjski zawsze będzie obecny w moim życiu.

Aby nie zatracić się w samym obcowaniu z językiem sięgam również po inne książki.

Czytam polecane i sama polecam.

Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami dwiema książkami, które zostały mi polecone i dwie polecić.

Wybierając książkę staram się czytać nie tylko opis, ale przede wszystkim słucham siebie. W jaki sposób?

Odnoszę wrażenie, że to książka wybiera nas 😊

Jak sądzisz?

Czy nie jest w tym coś magicznego?

Wydawałoby się, że sięgasz po jednego autora czy innego, a następnie dochodzisz do wniosku, że to nie był wcale przypadek?

Lubię interesujące tytuły książek.

Pamiętam, że siedząc późnym wieczorem przy ognisku w kręgu kobiet usłyszałam tytuł książki, który zainteresował mnie.

Ten ów magiczny tytuł to : „Biegnąca z wilkami”.

Dzisiaj zastanawiam się dlaczego po usłyszeniu tej książki przyszedł mi na myśl film „Ostatni Mohikanin”?

To już zapewne gra skojarzeń.

Niniejsza książka zaskoczy Cię sposobem pisania, ponieważ jest opowieścią o drogach, które przemierza Kobieta.

Autorką jest Clarissa Pinkola Estes, doktor psychologii etnoklinicznej, która prowadziła badania nad zachowaniem wilków w ich naturalnym środowisku.

Opisuje Dziką Kobietę, która podobnie jak wilk, ma wyczulone zmysły, zdolność do poświęceń, intuicję i troskę o stado.

Nie jest to łatwa książka i nie pochłoniesz jej jednego wieczoru.

Sposób w jaki jest pisana na pewno zaskoczy Cię, ale zachęcam Cię, żebyś przekonała się o tym sama 😉

Jedna z najbardziej zaskakujących, ale i pozostających  w pamięci książek jaką miałam przyjemność czytać.

Kolejna książka to „Czuła przewodniczka”.

Uważam, że znajdziesz w niej siebie jeśli nie w całości to chociaż w małej części.

Dlaczego?

W każdej z nas drzemie chłodna Królowa Śniegu, momentami Męczennica lub Potulna. Zaskakujące, że potrafi to złagodzić „Czuła Przewodniczka”.

Znakomity tytuł i interesująca książka.

Uwierz mi na słowo droga koleżanko, spodoba Ci się😊

Książka zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn, bo przecież każdy z nas posiada w sobie pierwiastki damskie i męskie.

Kolejny tytuł to „Sankofa. Nie zmarnuj życia”.

Dlaczego akurat polecam tę książkę?

Moja droga z tłumaczeniem zaczęła się od wykonania tłumaczenia dla Fundacji „Rozwiń Skrzydła”. (p.s. doskonała nazwa, czy przypadek?:)

Miałam przyjemność w obecności przewodnika wykonać tłumaczenie podczas zwiedzania Bazyliki i Skarbca Dominikanów.

To wtedy utwierdziłam się w swojej drodze zawodowej i obiecałam sobie, że to miejsce będzie dla mnie ważne i jest.

Książka znalazła mnie, wydana przez wydawnictwo Polskiej Prowincji Dominikanów.

„Sankofa”.

Tytuł zaskoczył mnie, bo przyznam nie wiedziałam zupełnie co oznacza?

Sankofa to mityczny ptak, który patrzy w przeszłość, po to aby żeby ją zrozumieć i ruszyć ku przyszłości.

Książka to rozmowa o życiu, skomplikowanym „ja”, poczuciu winy, miłości, duchowości i psychoterapii. Rozważania, że każdy rodzi się z możliwościami, które tylko każdy z nas sam może zrealizować.

Doskonały wstęp zaczyna się od słów: „Czy wiara i psychologia nie kłócą się?”.

Książka bardzo pogodna, napisana w formie dialogu.

Zacytuje Ci fragment, jeden z wielu, ale ten bardzo podoba mi się:

Trema jest znakiem pokory wobec zadania, przed którym stoimy.

Dwóch aktorów czekało na występ. Jeden stary i doświadczony, drugi młody i początkujący. Weteran przestępował z nogi na nogę, zacierał spocone ręce, półgłosem powtarzał rolę. Młodzik beztrosko kończył jeść kanapkę, dziwiąc się, że tamten tak bardzo się denerwuje. Śmiało więc zapytał: „Panie kolego, po tylu latach stawania na scenie ma pan jeszcze tremę?! Ja zupełnie jej nie odczuwam”. „To przychodzi wraz z talentem”-odparł starszy.

A czym jest talent?

Żebym to ja wiedział… Kiedyś, w starożytności, to była jednostka służąca do odmierzania złota…[1]

Moim zdaniem wszystkie wymienione książki to cudowna droga do siebie, idealne na miarę czasów w jakich przyszło nam obecnie żyć.

Ostatnia książka zatytułowana jest „Pozwól, że Ci opowiem… bajki, które nauczyły mnie jak żyć”.

Książka argentyńskiego pisarza i psychoterapeuty przetłumaczona na 17 języków.

Główny bohater uczestniczy w sesjach terapeutycznych, psychoterapeuta pomaga znaleźć mu odpowiedzi na pytania opowiadając dobrze znane bajki lub własne anegdoty.

Książka przekazuje prawdy życiowe i mądrości. Czytając pielęgnujemy wdzięczność, rozumiemy własne lęki i pragnienia.

Lektura dla pragnących uwierzyć w siebie.

Wszystkie książki łączy nie tylko niezwykły tytuł, ale i namiastka mistyczności.

Zbliża się Dzień Mamy.

Czasami najprostsze prezenty są najlepsze. Nasz czas, nasza obecność, dodatek możemy sprezentować w formie książki.

Polecane przeze mnie tytuły z pewnością trafią w gusta mam. A może któraś z mam sprezentuje sobie sama taką przyjemność?

Jeżeli czytałaś/eś podziel się proszę swoimi wrażeniami.

Uściski.


[1] Tomasz Gaj OP i Magdalena Pajkowska, Sankofa Nie zmarnuj życia, Wydawnictwo W drodze, 2017

0 Comments
Share Post
No Comments

Post a Comment

Visit Us On FacebookVisit Us On InstagramVisit Us On Linkedin