Praca tłumacza od podszewki

Praca tłumacza od podszewki

Drogi czytelniku! Jeśli jeszcze studiujesz bądź stawiasz pierwsze kroki na rynku tłumaczeniowym z pewnością nurtuje Cię wiele pytań, szukasz na nie odpowiedzi czytając wiele blogów. Dobrze trafiłeś! Z Tobą chcę podzielić się swoimi przemyśleniami.

Dla mnie samej początki na rynku byłyby prostsze, gdybym wtedy miała dostęp do takich artykułów. Musiałam jednak wypracować rozwiązania metodą prób i błędów, posłuchać opinii moich doświadczonych starszych koleżanek i kolegów. Z góry serdecznie im za to dziękuję.

Jeżeli chciałbyś zostać tłumaczem, zacznij naukę języka jak najwcześniej i określ dziedzinę, w której będziesz się specjalizował. Dobrze wsłuchaj się sam w siebie, czy jesteś typem introwertyka czy ekstrawertyka, bo być może właśnie dzięki tym cechom będziesz wolał bardziej tłumaczenia pisemne niż ustne. Być może dokonywanie tłumaczeń ustnych będzie tak stresujące i nie zgodne z Twoimi cechami charakteru, że nie będziesz w stanie ich wykonywać.

Zanim skończysz studia spróbuj nabyć doświadczenie, istnieje wiele organizacji NGO, możesz spróbować jako wolontariusz. Przyłącz się do Stowarzyszenia Tłumaczy, zapraszam Cię do Naszego.

Z czasem nasunie Ci się pytanie, praca w biurze tłumaczeń czy freelancer?

Dzięki pracy w biurze tłumaczeń z pewnością zdobędziesz doświadczenie, nie będziesz martwił się o pozyskanie zleceń i masz zapewnioną stabilizację finansową. Jeżeli chcesz pracować jak freelancer w tłumaczeniach, musisz pomyśleć o stabilizacji finansowej. Na początku mogą być korepetycje. Nie zajmują wiele czasu, a dają dużo przestrzeni do planowania działań biznesowych. Wylicz dokładnie, ile potrzebujesz środków na opłatę mieszkania, rachunki, nieprzewidziane wydatki. Następnie podziel przez stawkę godzinową i kalkulacja gotowa. Znasz cenę i ilu uczniów możesz przyjąć. Istnieje jeszcze możliwość pracy na etat i dodatkowego zarobku w postaci tłumaczeń. Nastaw się, że ogrom pracy przed Tobą, fizycznie ciężko jest łączyć jedno z drugim, ale być może z czasem zaprocentuje to i zdecydujesz się zajmować tylko i wyłącznie tłumaczeniami.

Znajomość języka, określenie specjalizacji. Praca na etat bądź freelancer. Co dalej?

∙ Strona internetowa i wizytówki

Na początkowym etapie być może nie masz wizji marki. Zacznij od wizytówek, im prostsze tym lepiej. Bez nich możesz stracić wiele szans na zostawienia kontaktu do siebie i brak dalszej współpracy. Strona internetowa to Twoja wizytówka w sieci i szansa na wypromowanie siebie, w późniejszym etapie rozwoju swojej marki.

∙ Współpraca z biurami tłumaczeń

Najlepiej po prostu spróbować. Nie ma co się zniechęcać, jeżeli nie odpowiedzą. Możesz być pewny, niektóre kontakty zaowocują. Warto wysłać swoje zgłoszenie. Pamiętaj jednak, że należy negocjować stawki. Ustal „widełki”, które są dla Ciebie do zaakceptowania. Nie zaniżaj stawek, swoją pracę warto wynagradzać i jednocześnie szanować środowisko koleżanek i kolegów tłumaczy.

∙ Zlecenia

Szukanie okazji wokół siebie i kontakty z biurami tłumaczeń to zadania stałe. To nawyki, które musisz w sobie wyrobić, by złapać wiatr w żagle w tej branży. Z mojego doświadczenia wynika, że najlepsze zlecenia zdobywa się od firm, odwiedzając targi branżowe. Druk wizytówek i folderów reklamowych pomaga być zapamiętanym i ułatwia późniejszy kontakt. W jednym miejscu jest wiele firm, np. z branży kosmetycznej, i jeśli to Twoja specjalizacja tłumaczeniowa, nigdzie indziej wydajniej nie pozyskasz lukratywnych zleceń.

∙ Dokształcaj się i promuj siebie

Praca tłumacza to ciągła nauka, szkolenia. Inwestycja w samego siebie i ciągły rozwój osobisty. Polecaj siebie, ale i swoje koleżanki i kolegów z branży. Koleżeństwo i pokora procentują.

Najważniejsze-nie poddawaj się, śmiało podążaj za swoimi marzeniami. Tylko Ty jesteś za nie odpowiedzialny.

0 Komentarze
Udostępnij post
Brak komentarzy

Napisz komentarz

Visit Us On FacebookVisit Us On Instagram